Spór prawny dotyczący budowy sali balowej przy Białym Domu nie został jeszcze rozstrzygnięty, jednak według Sądu Najwyższego prace mogą być kontynuowane. Dzięki temu stan surowy może zostać ukończony jeszcze przed zakończeniem postępowania.
Sąd Najwyższy USA zezwolił tymczasowo na kontynuację budowy sali balowej przy Białym Domu, planowanej przez prezydenta Donalda Trumpa za 400 milionów dolarów. W poniedziałek sąd orzekł wąską większością, że prace mogą trwać w trakcie toczących się sporów prawnych.
Decyzja Sądu Najwyższego
W ten sposób sąd uchylił tymczasowy nakaz przewodniczącego sędziego Johna Robertsa. Spór prawny będzie kontynuowany przed sądami niższej instancji. Z akt sprawy wynika jednak, że w ciągu kilku miesięcy mogą zostać ukończone istotne części projektu — znacząco szybciej, niż zwykle trwa postępowanie sądowe.
Wiele przepychu i miejsce dla prawie 1000 osób — tak ma wyglądać nowa sala balowa w Białym Domu.
Wstrzymanie prac budowlanych
Sądy federalne wcześniej wstrzymały prace budowlane. Rząd zwrócił się do Sądu Najwyższego po tym, jak sądy federalne uznały, że projekt wymaga zgody Kongresu.
Powództwo wniosła organizacja zajmująca się ochroną zabytków National Trust for Historic Preservation. Argumentuje ona, że Trump nie ma uprawnień, by samodzielnie realizować ten projekt.
W ramach prac rozebrano już wschodnie skrzydło Białego Domu. Prawnicy organizacji zarzucili Białemu Domowi, że poprzez przyspieszone tempo budowy próbuje wyprzedzić działania sądów.
Stan surowy może być gotowy w listopadzie. Rząd odpierał zarzuty, twierdząc, że prezydent ma pełne uprawnienia do przebudowy Białego Domu i innych budynków federalnych.
