Festiwal Reading i Leeds od lat stanowi rytuał przejścia dla młodych ludzi po zdaniu egzaminów GCSE. To czas radości i wolności, zanim nadejdzie konieczność podejmowania poważnych życiowych decyzji. W ostatnich latach jednak, organizatorzy mieli trudności z określeniem tożsamości festiwalu, zwłaszcza po pandemii Covid-19.
W 2025 roku festiwal postanowił wprowadzić tematykę dni według gatunków muzycznych, co wydawało się nieco nieaktualne. W tym roku jednak, organizatorzy postanowili zmierzyć się z bezgranicznym podejściem pokolenia Z, co przyniosło nowe, ekscytujące zmiany. Pojawiły się nowe sceny, w tym zdobiona żyrandolami Ballroom, a skład artystów zaskakuje różnorodnością.
Różnorodność artystów i gatunków
Na drugiej scenie festiwalu można było zobaczyć wszystko, od brytyjskiego undergroundowego selektora rapowego DJ EJ, przez amerykańskich rockmanów Geese, po surowe, grane na żywo jungle od 4am Kru. Słowacka gwiazda pop Adéla z radością chichotała podczas swojego występu, dedykując utwór „Ain’t in LA” wszystkim złym dziewczynom z Leeds.
W bogatej palecie stylów wyróżniał się londyński wokalista Dexter, prezentujący sypialniany pop w utworze „Newsagent’s”. Australijski artysta Mall Grab zaskoczył publiczność swoimi bitami Game Boy grime, a rockowy zespół Bar Italia, znany z bardziej stonowanych brzmień, zaskoczył swoją taneczną energią.
Wieczór z Kasabian i tanecznymi rytmami
Czwartek wieńczył występ ospale brzmiącego zespołu Kasabian, który jednak nie porwał tłumu młodych fanów. Wiele osób wolało spędzić czas na LS23, psychodelicznej scenie tanecznej w lesie. Główna gwiazda piątkowej sceny, Chase and Status, zaspokoiła taneczny głód publiczności swoimi energetycznymi setami drum’n’bass.
Charli xcx oraz Fontaines DC dostarczyli hipnotyzującego duetu, który na długo zapadł w pamięć uczestników festiwalu. Reading i Leeds wciąż pozostają miejscem, gdzie muzyka taneczna dominuje, a różnorodność artystów sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie.
