Bhutan gości pierwszy „szczyt świadomego jedzenia” w obliczu zagrożeń dla światowych dostaw

Bhutan gości pierwszy „szczyt świadomego jedzenia” w obliczu zagrożeń dla światowych dostaw

W małym himalajskim królestwie Bhutan rozpoczął się pierwszy na świecie „szczyt świadomego jedzenia”, podczas którego uczestnicy podkreślają, że naprawa zepsutego systemu żywnościowego, zagrożonego ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi napędzanymi przez kryzys klimatyczny, wymaga więcej niż rozwiązań ekonomicznych i intensywnej produkcji rolnej. Organizatorzy apelują o odnowienie duchowej relacji człowieka z pożywieniem.

Na pięciodniowe obrady w Paro zjechali delegaci z ponad sześćdziesięciu krajów oraz przedstawiciele ONZ. W programie są zarówno rządy i rolnicy, jak i eksperci od uważności oraz terapeuci jogi. Premier Bhutanu, Tshering Tobgay, podkreślił, że „jedzenie leży na skrzyżowaniu wielu z kluczowych wyzwań naszych czasów – głodu, złego odżywiania, ubóstwa, zmian klimatu, utraty bioróżnorodności, a coraz częściej bezpieczeństwo żywnościowe jest też zakłócane przez konflikty i niestabilność geopolityczną. Nasze centralne przesłanie jest proste: transformacja systemów żywnościowych wymaga zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych zmian”.

W centrum obrad będzie koncepcja świadomego jedzenia, promująca praktyki regeneracyjne oraz wiedzę rdzennych społeczności. Tobgay powiedział, że świadomość może kultywować współczucie, empatię, odporność, kreatywność i silniejsze połączenie z naturą. Zaznaczył jednocześnie, że nie chodzi o stawianie duchowości ponad nauką, lecz o uznanie, że wartości i sposób myślenia wpływają na to, jak wykorzystywane są nauka, polityka, finanse i technologie.

Skala zagrożeń stała się szczególnie namacalna w regionie po katastrofie w sąsiednim Nepalu, gdzie zawalenie się lodowca doprowadziło do powodzi i osuwisk z licznymi ofiarami. W obliczu zbliżającego się potężnego zjawiska El Niño programy pomocowe ostrzegają o milionach ludzi zagrożonych skrajnym niedożywieniem, zaś na świecie spodziewane są niedobory żywności i wzrost cen podstawowych produktów. To następstwo lata na półkuli północnej, w którym zbiory zostały zniszczone przez susze, upały i pożary.

Jerry Spooner z organizacji Regenerative Vanua z regionu Pacyfiku stwierdził, że te zagrożenia wystawią globalne systemy żywnościowe na ciężką próbę. Według niego okazją, jaką stwarza szczyt w Bhutanie, jest odejście od jedynie ilościowego podejścia do produkcji żywności i skupienie się na budowaniu systemów, które regenerują ekosystemy, wzmacniają społeczności, celebrują kulturę i zwiększają zbiorową odporność.

Tobgay wezwał, by ludzie formułowali wartości, jakie chcą widzieć w sposobie produkcji i konsumpcji żywności, zamiast polegać wyłącznie na firmach i rządach kształtujących wybory żywieniowe. „Systemy żywnościowe są ostatecznie kształtowane przez ludzkie wybory, instytucje, zachęty, relacje i wartości — więc musimy zajmować się przyczynami, a nie tylko objawami” — mówił. Zwrócił uwagę, że rolnicy i mieszkańcy obszarów wiejskich zbyt często są zdani na łaskę rynków i globalnych sił, a polityki bywają tworzone dla nich zamiast z nimi.

Szczyt nie ma być areną wielkich politycznych zapowiedzi, lecz przestrzenią wspierającą wewnętrzną przemianę, z udziałem praktyków duchowych, w tym specjalistów od uważności. Tobgay wskazał, że w wyniku traktowania żywności jak towaru na rynkach światowych dochodzi do marnotrawstwa i niezdrowych nawyków żywieniowych, które trzeba odwrócić. „Zmiana zewnętrzna to rolnictwo, rynki, finanse, polityka publiczna i konsumpcja. Świadomość ma wartość tylko wtedy, gdy wpływa na nasze decyzje i zmienia nasze działanie. Na przykład świadome podejście do produkcji zadbałoby zarówno o ziemię, jak i o rolnika. Regenerowałoby gleby, nie wyczerpywało ich. Chroniłoby wodę. Ograniczałoby zanieczyszczenie i wylesianie oraz uznawało godność i dobrobyt ludzi, którzy produkują jedzenie, które nas podtrzymuje” — mówił.

Premier opisał także własny, prosty rytuał: dzień zaczyna od miski owsianki i banana, spożywanych w ciszy przy niewielkim strumieniu. Słucha ptaków i wody. Zachęcał, że praktykę świadomego jedzenia może wdrożyć każdy — wiele kultur ma tradycję krótkiej refleksji przed posiłkiem nad pochodzeniem i przygotowaniem jedzenia oraz wyrażania wdzięczności. Przywrócenie takich praktyk wymagałoby niewiele czasu, a jego zdaniem mogłoby być jednym z pierwszych kroków ku rewolucji w sposobie, w jaki traktujemy planetę i siebie nawzajem.