Szef ulubionego think tanku Viktora Orbána, Frank Furedi, ogłosił swoją rezygnację z MCC Bruksela z powodu nieopłaconych wynagrodzeń. Pracownicy organizacji nie otrzymali wynagrodzenia w lipcu ani w sierpniu, co skłoniło Furediego do podjęcia decyzji o odejściu.
Profesor socjologii zaznaczył, że jego rezygnacja, która ma natychmiastowy skutek, jest wynikiem „ustannego nieprzekazania kontraktowo uzgodnionych środków”. Rzecznik MCC Bruksela potwierdził tę informację, podkreślając, że sytuacja finansowa organizacji jest krytyczna.
Historia MCC Bruksela
MCC Bruksela rozpoczęła swoją działalność pod koniec 2022 roku, mając na celu wstrząśnięcie debatą polityczną w stolicy UE. Krytycy jednak twierdzili, że think tank ten bronił illiberalnego rządu Orbána na Węgrzech, wykorzystując swoje zasoby do atakowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego.
Organizacja była postrzegana jako niezależna odnogi Fundacji Mathias Corvinus Collegium w Budapeszcie, która jest ośrodkiem szkoleniowym dla partii Fidesz Orbána i jest hojnie finansowana przez jego prawicowo-nacjonalistyczny rząd.
Przyszłość MCC Bruksela
Przyszłość MCC Bruksela stała się niepewna po wyborach w kwietniu, w których Péter Magyar zdobył miażdżące zwycięstwo, obiecując zlikwidowanie korupcji na Węgrzech. Magyar zapowiedział również zakończenie finansowania państwowego dla MCC Budapeszt oraz zbadanie transferu państwowych aktywów do tej organizacji, który określił jako przestępstwo.
Furedi wcześniej odrzucał oskarżenia Magyara o kryminalny transfer aktywów do MCC Budapeszt, nazywając je „bzdurami”. MCC Bruksela w swoim oświadczeniu potępiła korupcję wszystkich polityków, co wskazuje na napiętą sytuację w organizacji.
W liście do najwyższego kierownictwa MCC Budapeszt, który został udostępniony mediom, Furedi podkreślił, że „bez kontraktowo uzgodnionych środków nasi koledzy nie są w stanie funkcjonować i stoją w obliczu poważnych trudności ekonomicznych”.





