Switzy autorstwa Emmy Cline to głęboko poruszająca opowieść o ostatnich dniach mężczyzny, który zmaga się z chorobą Alzheimera. Główny bohater, David Hastings, wyrusza w swoją ostatnią podróż do kliniki eutanazji, co staje się centralnym motywem tej powieści.

Słowo „Alzheimer” nigdy nie pojawia się w Switzy, jednak czytelnik od początku zdaje sobie sprawę, że to właśnie ta choroba dotyka Davida. Jego stan zdrowia staje się coraz bardziej niepewny, co wprowadza nas w jego świat, w którym rzeczywistość zaczyna się zacierać.

Podróż do Zurychu

Powieść rozpoczyna się w momencie, gdy David i jego asystent Cody znajdują się na pokładzie prywatnego odrzutowca, lecąc z USA do Wielkiej Brytanii. Po lądowaniu na lotnisku London City odwiedzają córkę Davida i jej rodzinę, zanim udają się dalej do Zurychu, co nadaje tytułowi sens.

W trakcie podróży czeka ich jeszcze jedno spotkanie z dawnym kolegą z internatu, Tomem, po którym David ma zostać poddany eutanazji w placówce przypominającej Dignitas. To spotkanie staje się kluczowym momentem w jego życiu, pełnym refleksji i wspomnień.

Życie Davida Hastingsa

David jest zamożnym mężczyzną, choć nie na tyle, by posiadać własny odrzutowiec — to pożyczka od jego szefa. Jego życie zawodowe było związane z karierą w biznesie, gdzie pełnił rolę dyrektora finansowego. Mimo zgromadzonego kapitału, David przez całe życie był osobą wspierającą, której imię nigdy nie miało być znane.

W miarę jak fabuła się rozwija, czytelnik zaczyna zastanawiać się, czy życie Davida było naprawdę szczęśliwe. Ujawnienie lub brak tej prawdy staje się jedną z głównych nici przeplatających tę niezwykle dobrze skonstruowaną powieść, która skłania do refleksji nad życiem, śmiercią i godnością w obliczu choroby.