Ława przysięgłych w Las Vegas rozpoczęła narady po wysłuchaniu mów końcowych w procesie Duane’a „Keffe D” Davisa, oskarżonego o zlecenie morderstwa legendy hip-hopu Tupaca Shakura. Davis, lat 63, jest byłym liderem gangu South Side Compton Crips.
Oskarżenie twierdzi, że Davis poprowadził grupę mężczyzn do zabicia Shakura w odwecie za pobicie jego siostrzeńca, mimo że sam nie pociągał za spust. Davis nie przyznaje się do winy, a jego obrona stara się podważyć wiarygodność świadków.
Dowody w sprawie
Policja od dawna podejrzewała Davisa, jednak brakowało wystarczających dowodów do postawienia mu zarzutów. Sytuacja zmieniła się po jego publicznych wystąpieniach oraz publikacji pamiętnika w 2019 roku, które stały się kluczowymi dowodami w sprawie.
W trakcie procesu prokuratorzy, Marc DiGiacomo i Binu Palal, przedstawili zeznania 25 świadków, w tym tych, którzy musieli być wezwani przez sąd z powodu niechęci do składania zeznań.
Argumenty prokuratury
W końcowych wystąpieniach prokuratorzy podkreślili, że Davis wydawał polecenia dotyczące ataku na Shakura, opierając się na jego własnych zeznaniach. Palal przypomniał ławie przysięgłych o wydarzeniach z 7 września 1996 roku, kiedy to Orlando „Baby Lane” Anderson, siostrzeniec Davisa, został pobity przez otoczenie Shakura w holu kasyna MGM Grand.
„Więc co [Davis] zrobił? Zdobył broń, zebrał swoją grupę i poszedł polować na pana Shakura” – powiedział Palal, wskazując na motywację Davisa do działania.
Obrona Davisa, prowadzona przez adwokata Michaela Sanfta, starała się przedstawić zeznania jako przesadzone i wyolbrzymione, sugerując, że świadkowie mieli na celu zyskanie publicznego zainteresowania oraz rozgłosu wokół sprawy.





