Dziecko wyszło zza ciężarówki i zostało potrącone przez karetkę; zapadł wyrok wobec kierowcy

Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec kierowcy karetki

Sąd rejonowy w Białymstoku warunkowo umorzył postępowanie karne wobec kierowcy karetki, który potrącił 10‑letniego chłopca na przejściu dla pieszych podczas jazdy na sygnałach. Do zdarzenia doszło na ulicy Suchowolca po zmroku, kiedy karetka przewoziła do szpitala pacjentkę po reanimacji.

Z ustaleń procesu wynika, że przed przejściem zatrzymała się ciężarówka, aby przepuścić pieszego. Kierowca karetki rozpoczął omijanie ciężarówki z lewej strony, nie zachowując wystarczającej ostrożności i nie zmniejszając odpowiednio prędkości. W tym momencie zza ciężarówki na przejście weszło dziecko i zostało potrącone przez pojazd.

Chłopiec trafił do szpitala z podejrzeniem poważnych obrażeń, także głowy, jednak późniejsze badania wykazały, że obrażenia były mniej poważne niż początkowo sądzono i nie spowodowały istotnych, trwałych następstw. Ta medyczna ocena wpłynęła na zmianę kwalifikacji prawnej czynu na łagodniejszą, co umożliwiło warunkowe umorzenie postępowania.

W toku postępowania znaczące okazało się nagranie z kamery samochodowej, które zdobyła matka chłopca. Film zarejestrował moment, gdy samochód wyjeżdżał ze stacji benzynowej i pokazuje, że kierowca karetki zauważył dziecko z dużo mniejszej odległości, niż wskazał to biegły badający zdarzenie, przez co miał niewiele czasu na reakcję. Nagranie dokumentuje gwałtowne skręcenie w lewo i próbę hamowania przez kierowcę.

Sędzia prowadzący sprawę podkreślił, że nawet kierowca pojazdu uprzywilejowanego, który w określonych sytuacjach może nie stosować się do niektórych przepisów ruchu drogowego, musi jednak zachować szczególną ostrożność. W ocenie sądu kierowca powinien był znacząco zwolnić lub nawet zatrzymać pojazd. Popełnił błąd polegający na tym, że nie zauważył, iż ciężarówka zatrzymała się nie w celu przepuszczenia karetki, lecz dlatego, że przed nią znajdował się pieszy.

Sąd wskazał także na okoliczności współdziałania przyczyny zdarzenia: zachowanie chłopca, który nie zareagował na głośne sygnały dźwiękowe i świetlne karetki, uznano za wkład w powstanie wypadku. Jednocześnie sędzia zaznaczył, że wina kierowcy jest bezsporna, lecz jej stopień oraz społeczna szkodliwość czynu nie osiągnęły takiego poziomu, by wymierzyć karę. W związku z tym sąd warunkowo umorzył postępowanie.

Prokuratura postulowała surowsze rozstrzygnięcie — wymierzenie kary pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem — jednak sąd odrzucił ten wniosek. Sędzia określił żądanie prokuratury jako nieadekwatne i zwrócił uwagę, że w podobnych sprawach prokuratura sama częściej występuje o warunkowe umorzenie.

Wcześniej kierowca karetki i matka chłopca zawarli ugodę podczas mediacji: mężczyzna zapłacił część zadośćuczynienia. Ze względu na to porozumienie sąd nie rozstrzygał już kwestii odszkodowania. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne; nie wiadomo, czy prokuratura wniesie apelację, gdyż jej przedstawiciel nie był obecny przy ogłoszeniu wyroku.

Kierowca nadal pracuje jako ratownik medyczny i nadal wyjeżdża do wezwań, lecz od momentu wypadku nie prowadzi karetek.