Andy Burnham ostrzega, że utrzymywanie pojemności więzień blisko granicy stanowi „duże ryzyko”. Były sekretarz stanu ds. sprawiedliwości, powołany przez Keira Starmera do nadzorowania przeglądu kar, zwraca uwagę na potencjalne problemy, które mogą wyniknąć z tej decyzji.
Wraz z wznowieniem obrad parlamentu, rząd potwierdzi zmianę decyzji dotyczącej programu wcześniejszego zwalniania więźniów. Program ten zakładał wcześniejsze zwolnienie tysięcy osadzonych w celu złagodzenia przeludnienia w więzieniach.
Zmiany w programie wcześniejszego zwalniania
Około 5 000 więźniów miało zostać zwolnionych wcześniej od października, co stanowi spadek z pierwotnych 6 000. Zmiany te nastąpiły po interwencji ministrów, którzy zdecydowali się wyłączyć z programu gwałcicieli oraz sprawców poważnego seksualnego wykorzystywania dzieci.
David Gauke, były minister z Partii Konserwatywnej, prowadzący niezależny przegląd kar Starmera, ostrzegł przed „napięciami i obciążeniami” wynikającymi z decyzji o utrzymywaniu pojemności więzień na „czerwonym poziomie”. Przyznał jednocześnie, że opcje dostępne dla Burnhama są ograniczone.
Obawy dotyczące bezpieczeństwa publicznego
„On jest w kłopotach. Mam pewne współczucie dla każdego rządu, który się z tym zmaga, ale właśnie dlatego przedstawiliśmy rekomendacje, które przedstawiliśmy” — powiedział Gauke dla Guardiana. Wyraził również obawy, że podejmowane decyzje mogą wiązać się z dużym ryzykiem dla bezpieczeństwa publicznego.
Gauke zauważył, że strategia polityczna Burnhama różni się od jego poprzednika, ponieważ nowy premier jest „bardzo wrażliwy na opinię publiczną”. Dodał, że byłoby „nieodpowiedzialne” zwalnianie więźniów skazanych na kary bezterminowe, które Burnham obiecał znieść.
Rząd pokłada część nadziei na zwiększenie pojemności więzień w zmniejszeniu liczby osadzonych odbywających kary pozbawienia wolności w ramach Imprisonment for Public Protection (IPP) oraz w szybszej deportacji większej liczby zagranicznych więźniów.





